Te bułki nie powstały z potrzeby eksperymentowania. Powstały z bardzo przyziemnego pytania: czy da się upiec coś niskowęglowodanowego, co naprawdę zachowuje się jak pieczywo. Takie, które można przekroić, posmarować, zjeść następnego dnia – bez kruszenia, bez gumy, bez rozczarowania.
Odpowiedzią okazał się twaróg i czas. Bez drożdży, bez octu, bez trików. Z prostą fermentacją mlekową i składnikami, które robią dokładnie to, co powinny.
Składniki
(około 6 niewielkich bułek)
250 g twarogu półtłustego, bardzo drobno zmielonego
120 g zmielonego siemienia lnianego (najlepiej mieszanka złotego i brązowego)
20 g łuski babki jajowatej (psylium)
1 płaska łyżeczka soli
150–180 ml letniej wody
Opcjonalnie, wyłącznie technicznie:
½ łyżeczki proszku do pieczenia (nie jako główny spulchniacz, a jedynie wsparcie struktury)
Wykonanie
Przygotowanie masy
W dużej misce połącz twaróg, zmielone siemię lniane, psylium i sól. Wlej wodę i dokładnie wymieszaj. Masa będzie ciężka, gęsta i lepka. Taka konsystencja jest właściwa i nie wymaga korekty.
Fermentacja
Miskę przykryj luźno i odstaw w temperaturze pokojowej na 8–12 godzin.
W tym czasie masa lekko zgęstnieje, stanie się bardziej spójna i nabierze delikatnie kwaśnego zapachu. To naturalny efekt fermentacji mlekowej zachodzącej w twarogu.
Formowanie
Po fermentacji krótko przemieszaj masę. Jeśli używasz proszku do pieczenia, dodaj go na tym etapie.
Wilgotnymi dłońmi uformuj bułki i ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Nie trzeba ich wygładzać ani naciąć.
Pieczenie
Piecz w 180°C przez 40–45 minut.
Jeśli wierzch zacznie rumienić się zbyt szybko, przykryj bułki papierem do pieczenia.
Studzenie
Po upieczeniu przenieś bułki na kratkę i pozostaw do całkowitego ostudzenia przez co najmniej 1,5–2 godziny.
Struktura stabilizuje się dopiero po wystudzeniu – to etap, którego nie warto skracać.
Jak smakują i jak jeść
Bułki mają zwartą, elastyczną strukturę i delikatnie kwaskowy smak. Dobrze znoszą krojenie i smarowanie. Sprawdzają się zarówno na świeżo, jak i następnego dnia.
Można je przechowywać w lodówce przez kilka dni lub zamrozić – po rozmrożeniu zachowują formę znacznie lepiej niż większość wypieków low carb.
Zobacz także