Mam w lodówce jogurt grecki i mascarpone. Nie chcę ich chłodzić, zamrażać ani przerabiać na „deser w pucharkach”. Chcę coś prostego, co da się zrobić od ręki, bez planowania i bez technologii. Taki krem do zjedzenia od razu, łyżką, przy stole. Słodki, ale nie ciężki. Bez żelatyny, bez agaru i bez lodówki.
Ten deser jest dokładnie taki. Powstaje w kilka minut, nie wymaga odpoczynku ani stabilizowania, a jego konsystencja jest naturalnie gładka i spójna. Nie udaje musu ani ciasta. Idealny ekspresowy deser na małe tęsknoty.
Składniki
(1–2 porcje)
150 g jogurtu greckiego (pełnotłustego, gęstego)
100 g mascarpone
20–30 g allulozy lub drobno zmielonego erytrolu (do smaku)
skórka otarta z ½ cytryny lub kilka kropli naturalnej wanilii
szczypta soli
Opcjonalnie, ale dobrze pasuje:
łyżka drobno posiekanych orzechów laskowych lub migdałów
odrobina kakao lub startej gorzkiej czekolady (niskocukrowej)
Wykonanie
Do miski przełóż mascarpone i jogurt grecki.
Dodaj słodzik, sól oraz wanilię lub skórkę cytrynową.
Wymieszaj łyżką lub trzepaczką — krótko, tylko do połączenia składników.
Nie ubijaj i nie napowietrzaj, krem ma pozostać gęsty i zwarty.
Spróbuj i w razie potrzeby dopasuj słodycz.
To wszystko. Nie trzeba nic schładzać, bo mascarpone daje strukturę, a jogurt grecki wnosi świeżość i lekkość. Krem trzyma formę sam z siebie.
Możesz użyć skórki z limonki zamiast cytryny. Warto tylko pamiętać o dwóch drobnych różnicach: