Ryba, warzywa korzeniowe, cebula i pomidory tworzą właściwie gotową bazę. Wystarczy zrezygnować z cukru i panierowania ryby w mące. Marchewka zostaje. Bez niej można zrobić bardzo dobrą rybę z warzywami, ale niekoniecznie rybę po grecku.
W wielu przepisach filety przed smażeniem obtacza się w mące, a do warzyw dodaje cukier dla zrównoważenia kwaśnego smaku pomidorów. Żaden z tych dodatków nie jest konieczny.
Dobrze osuszona ryba może zostać usmażona bez panierki albo upieczona. Warzywa podczas powolnego duszenia nabierają własnej słodyczy, szczególnie marchew i cebula. Jeśli pomidory są dobre, dodatkowe słodzenie zwykle okazuje się zbędne.
Nie chodzi więc o stworzenie zupełnie nowego dania. To nadal ma smakować jak ryba po grecku.
Najwygodniejsze będą filety z białej ryby o dość zwartym mięsie. Dobrze sprawdzi się dorsz, mintaj albo morszczuk.
Jeśli korzystasz z ryby mrożonej, po rozmrożeniu dokładnie ją osusz. Nadmiar wody utrudnia smażenie, a później może rozrzedzić warzywny sos.
Duże filety najlepiej od razu podzielić na porcje.
Na około 6 porcji:
800 g filetów z dorsza, mintaja lub morszczuka
500 g marchewki
150 g korzenia pietruszki
100 g selera korzeniowego
200 g cebuli
400 g krojonych pomidorów z puszki lub passaty
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2–3 łyżki oliwy lub masła klarowanego
2 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego
sól
pieprz
opcjonalnie 1–2 łyżeczki soku z cytryny
Filety dokładnie osusz, podziel na porcje, posól i oprósz pieprzem.
Na patelni rozgrzej niewielką ilość tłuszczu. Smaż rybę z obu stron do momentu, aż mięso będzie gotowe. Nie trzeba wcześniej obtaczać filetów w mące.
Rybę można również upiec. Ułóż filety na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, delikatnie posmaruj tłuszczem i piecz w 190°C przez około 12–18 minut, zależnie od grubości kawałków. Ryba jest gotowa, gdy jej mięso łatwo rozdziela się na płatki.
Marchew, pietruszkę i seler obierz i zetrzyj na grubych oczkach tarki. Cebulę pokrój w cienkie piórka lub półplasterki.
Na dużej patelni lub w szerokim garnku rozgrzej tłuszcz. Dodaj cebulę i smaż na niewielkim ogniu, aż zmięknie i zacznie się delikatnie złocić.
Dodaj starte warzywa, liście laurowe i ziele angielskie. Wymieszaj i duś pod przykryciem na małym ogniu. Jeżeli warzywa są bardzo suche, dodaj niewielką ilość wody.
Kiedy zaczną mięknąć, dodaj pomidory oraz koncentrat pomidorowy. Wymieszaj i duś dalej bez przykrycia, aż warzywa będą miękkie, a sos wyraźnie zgęstnieje.
Dopraw solą i pieprzem. Spróbuj przed dodaniem soku z cytryny – może się okazać, że pomidory zapewniają wystarczającą kwasowość.
Warzywa powinny być miękkie, ale nadal zachować strukturę. Nie robimy z nich pomidorowo-marchewkowego purée.
Nie.
Marchew i cebula same wnoszą do potrawy sporo naturalnej słodyczy. Długie, spokojne duszenie dodatkowo ją wydobywa.
Duże znaczenie mają też użyte pomidory. Jeżeli są bardzo kwaśne, zamiast automatycznie sięgać po słodzik, najpierw warto pozwolić sosowi dłużej się gotować i ponownie go spróbować.
W tej wersji nie dodajemy ani cukru, ani słodzika tylko dlatego, że tradycyjny przepis przewiduje coś słodkiego.
Bo robimy rybę po grecku.
Marchew zawiera więcej węglowodanów niż wiele warzyw kojarzonych z dietą niskowęglowodanową, ale jest jednym z podstawowych składników tego dania. Usunięcie jej albo zastąpienie przypadkowym warzywem zmieniłoby zarówno smak, jak i charakter potrawy.
LowStyleLife nie polega na usuwaniu każdego grama węglowodanów za wszelką cenę. W tym przypadku znacznie rozsądniej jest zrezygnować z niepotrzebnej mąki i dodanego cukru, a zostawić składnik, który rzeczywiście buduje smak potrawy.
Na dnie naczynia rozłóż część gorących lub ciepłych warzyw. Na nich ułóż kawałki przygotowanej ryby i przykryj pozostałymi warzywami.
Ryba powinna być dobrze otulona sosem, ale nie trzeba rozgniatać filetów ani mieszać wszystkiego razem.
Pozostaw danie do wystudzenia, przykryj i włóż do lodówki.
Ryba po grecku najlepiej smakuje następnego dnia
To jedna z największych zalet tego przepisu przed Wigilią.
Po kilku godzinach w lodówce smaki ryby, warzyw, pomidorów i przypraw zaczynają się łączyć. Dlatego rybę po grecku spokojnie można przygotować dzień wcześniej.
W Wigilię pozostaje tylko wyjąć gotowe danie z lodówki odpowiednio wcześniej przed podaniem.
Ryba po grecku może być podawana na zimno, w temperaturze pokojowej albo lekko podgrzana.
W wielu domach funkcjonuje tylko jedna „prawidłowa” wersja, ale tutaj trudno o jedną uniwersalną zasadę. Najlepiej podać ją tak, jak lubicie.
Jeżeli była przechowywana w lodówce, warto wyjąć ją trochę wcześniej. Bardzo zimne danie ma mniej wyrazisty aromat.
Nie. To danie należące do polskiej tradycji kulinarnej i szczególnie mocno związane z Wigilią.
Nazwa sugeruje śródziemnomorskie pochodzenie, ale klasycznej polskiej ryby po grecku z marchewką, pietruszką, selerem i sosem pomidorowym nie należy szukać w tradycyjnej kuchni greckiej.
Tradycyjna kuchnia według low carb
Barszcz wigilijny z uszkami w wersji low carb
Świąteczny sandacz pieczony w maśle ziołowym
Nie. Filety można usmażyć bez mąki albo upiec. Panierka nie jest konieczna ani dla smaku, ani dla utrzymania struktury dania.
Dobrze sprawdzają się białe ryby o dość zwartym mięsie, między innymi dorsz, mintaj i morszczuk.
Tak. Trzeba je jednak całkowicie rozmrozić i bardzo dokładnie osuszyć przed smażeniem lub pieczeniem.
Nie. Marchew i cebula zapewniają naturalną słodycz, a odpowiednio przygotowany sos pomidorowy nie wymaga obowiązkowego dosładzania.
Tak. To wręcz bardzo dobry pomysł. Po kilku godzinach w lodówce smaki lepiej się łączą, dlatego danie świetnie nadaje się do przygotowania przed Wigilią.
Tak. Można podawać ją na zimno, w temperaturze pokojowej albo lekko podgrzaną.
Gotowe danie należy przechowywać szczelnie przykryte w lodówce. Ze względu na rybę najlepiej przygotować je krótko przed świętami i nie przechowywać niepotrzebnie przez wiele dni.
Strona powstała dzięki:
LowStyleLife App & Web Digital Studio
Adres e-mail: studio@ailowstylelife.online.
To Katalog SEO
Website created in white label responsive website builder WebWave.